Otwartość, podważanie informacji, zgłębianie tematów. To moja natura

Wiesz, wiele razy obrażałam się na rozwój osobisty.

Wiele razy byłam zła na książki i wyświechtane w nich slogany.

Wiele razy wkurzałam się, że nic nie dają te cud miód kursy i programy.

Rzucałam to wszystko, odwracałam wzrok i udawałam, że to nie istnieje.

Jednak zawsze do tego wracałam.

Bo zatęskniłam. Bo zgłodniałam. Bo to mi w Duszy gra.

I wiesz, czasem słyszę pytania, po co ja to wszystko czytam, po co ja tyle o tym gadam, po co wałkuję różne rzeczy po raz kolejny, po co w ogóle rozkminiam sprawy tak głęboko, tak szeroko i doszukuję się źródła.

Cóż. Taka właśnie jestem.

Jeśli się czymś interesuję, coś mnie pociąga i pasjonuje, to jestem w tym na 100%, to TYM ŻYJĘ, to wypełnia to mnie i moje codzienność.

I co więcej, MAM OCHOTĘ SIĘ TYM DZIELIĆ ZE WSZYSTKIMI.

Jeśli mnie coś intryguje, ciekawi, czuję, że ma głębsze dno, to szukam informacji, dowiaduję się, poznaję różne perspektywy.

Te cechy mam dzięki mojemu wewnętrznemu rozwojowi.

To właśnie jemu zawdzięczam OTWARTOŚĆ, PODWAŻANIE INFORMACJI, ZGŁĘBIANIE TEMATÓW.

Nauczyłam się pewnego rodzaju wrażliwej uważności na to, co słyszę, co widzę, na to, co robi i mówi większość.

A następnie filtruję. Przez moje odczucia. Nie interesuje mnie bycie gąbką.

Taki etap mam już dawno za sobą.

I wiesz, obrażałam się na rozwój osobisty, bo nigdy tak naprawdę nie miałam w sobie na tyle determinacji, by W PEŁNI wprowadzać poznane idee w życie.

Idee, które mnie porywały, które pokochałam, które poczułam sercem.

I nadszedł czas na to, by wreszcie to zmienić, uporać się z tą częścią mnie, która bywa leniwa, która odkłada niektóre zadania na później, która nie potrafi się zdyscyplinować.

Dzisiaj jest mój pierwszy poranek od bardzo dawna, który rozpoczęłam o 5 rano.

Ćwiczyłam jogę, medytowałam, pracowałam z afirmacjami i wizualizacjami, pisałam w notesie, wypiłam pyszną kawę.

ROZPOCZĘŁAM CUDOWNIE DZIEŃ.

A wszystko dzięki książce „Fenomen poranka”.

Ja rzadko już czytam książki z półki „motywacja”.

Ale COŚ mnie tchnęło do jej zakupu.

I wiem, że to dla mnie kolejna BARDZO WAŻNA inspiracja do tworzenia nowej odnogi moich działań, tych, które są w procesie.

Wszystkiego, co najlepsze

Lidia

Podziel się swoimi przemyśleniami
Jeśli moje teksty wnoszą do Twojego życia wartość, możesz wymienić się energią przez Suppi.pl. Dziękuję!

Nie wierz mi na słowo - sprawdź sama, czy
pisanie rozwojowe działa

5-dniowy eksperyment - "a co Ci szkodzi?"
5 ćwiczeń, które wykonasz w 10 minut i doświadczysz na własnej skórze tego,
czy pisanie jest dla Ciebie