Piszę, bo muszę. To mój sposób na dzielenie się ze światem swoją energią. Czy spotkamy się w kolejny piątek?
cześć, jestem lidia
A to jest calmletter - listy, o których mówią, że każdy może z nich wziąć coś dla siebie
calmletter
Zanim się spotkamy
5 dni, 5 ćwiczeń, wniosek na tacy, tfu tfu na kartce.
Czytelniczki o listach
Czekam na Twój kolejny list, z nadzieją, że i tym razem w jakiejś części odnajdę tam siebie…
swoje doświadczenia, refleksje…Tak, w pewnym sensie szukam potwierdzenia, ale przede wszystkim poczucia jedności, wyjścia z osamotnienia, które czasem przesłania prawdę, moją prawdę. Pokazujesz jak odważnie, bez niepotrzebnych ozdobników można dzielić się doświadczeniami, rzucasz nowe światło na kwestie, które wydają się pogrążone w mroku. Podajesz nierzadko gotowe rozwiązania, a już na pewno wspaniale inspirujesz. Twoja charyzma, zaangażowanie sprawiają, że nabiera się ochoty do działania w swojej, zatem najważniejszej dla siebie, sprawie. Dziękuję i czekam na kolejne inspirujące listy…
Beata
Uwielbiam Twoje newslettery i czytam każdy jeden od deski do deski.
Od 6 lat jestem w rozwoju osobistym, duchowym, szukam swojej prawdy, zbliżam się do siebie i buduję swoje życie w zgodzie ze swoimi oczkiwaniami. A całe życie kierowałam się logiką, ale w trakcie pracy nad sobą zrozumiałam, że to za mało. Przyjmuję teraz swoje emocje i intuicję, bo to ważna część mnie. Dużo wątków na ten temat odnajduję w Twoich listach i myślę sobie, że nie tylko ja tak mam. Lubię otaczać się kobietami, które mają podobną percepcję świata. Swoim działaniem zachęcasz też do pisania i dajesz konkretne wskazówki. Cenię u Ciebie słowo pisane, przyjemnie i lekko chłonę Twoje treści. Po przeczytaniu listu, mam ochotę tworzyć dla siebie! Twoja szczerość i autentyczność jest dla mnie inspiracją i dodaje mi skrzydeł. Wiem, że ja też mogę wiele osiągnąć.
Kasia
Używasz języka, który do mnie trafia, sprowadza na ziemie.
W innych tekstach takich rozwojowych jest magiczny opis, który wprowadza w stan uniesienia, ale często jest to przekombinowane. Człowiek wie, że te mądrości są zbyt piękne. A tu jest konkret – dla mnie. Za każdym razem przykład z życia. I dlatego ma to moc. Mimo, że część tematów można spotkać też gdzieś indziej, to Twoje treści są absolutnie inne niż reszta. Czytam je tak jakbym pierwszy raz spotykała sie z tematem. W każdym liście jest słowo, zdanie, po przeczytaniu których czuję dreszcz emocji, mam uczucie jakbym coś odkryła albo dowiedziała się czegoś, co sprawia, że JUŻ WIEM. Są też takie rzeczy, które niosą ulgę, uspokajają, sprawiają, że człowiek czuje się osadzony, bo utwierdza się, że nie jest sam. Listy są pełne inspiracji!