Na lata zablokowałam się na pisanie.
Miały wpływ na to dwie rzeczy.
Po pierwsze postanowiłam wtedy, że skupię się na tworzeniu stron i współpracy z Przewodniczkami.
Zlecenia przychodziły do mnie bez nachalnych reklam, bez tańczenia do kamery, bez wysiłku i starania.
Decyzja konkret = odpowiedź od Wszechświata konkret
Po drugie Alicja poszła do szkoły.
Przybyło mi na fb nowych znajomych…. I zaczęłam analizować to, co piszę.
Pozwoliłam dojść do głosu umniejszającym myślom. Wmówiłam sobie, że to jest za słabe.
I że koniecznie muszę mieć „normalną” pracę. (Tworzenie stron moja głowa do tej kategorii zaliczała…)
Prawda jest jednak taka, że przez cały ten czas tęskniłam.
Bardzo tęskniłam do pisania. Tęskniłam do dzielenia się myślami.
Jednak… ilekroć chciałam wydobyć z siebie jakieś słowa, zastygałam.
Kilka dni temu, pewien splot zdarzeń przywiódł mnie znów na facebooczka…
Poszłam na warsztaty z journalingu, które okazały się wielkim rozczarowaniem, ale wyszłam z nich
BOGATSZA O DOCENIENIE SIEBIE.
O docenienie mojej wiedzy i doświadczenia w prowadzeniu notatników.
O docenienie tego, że naprawdę wiem, co i jak pisać, by mieć z tego efekty.
O docenienie tego, że potrafię tkać słowami świat, a nie dzienniczkować, jak minął mi dzień.
BOGATSZA w pomysły, które od bardzo dawna pragnęły zostać przeze mnie zrealizowane.
Założyłam grupę Journaling Polska, która ma łączyć Kobiety kochające pisać i te, które chcą pokochać pisanie.
D O Ł Ą C Z
i zacznij pisać / wróć do pisania / podziel się tym, jak piszesz
Wszechświecie, wypowiadam ŻYCZENIE KONKRET. Ponownie.

