„Nie sądziłam, że Ty możesz się tak rozsypać”

Rok 2025 mocno doświadczył mnie w różnych aspektach, zwłaszcza… yyy… finansowych. Niezałatwione sprawy z przeszłości dopadły mnie i nie pozwoliły już spychać się na bok. Przez lata unikania konfrontacji z nimi czułam na co dzień duży niepokój, bałam się odprawy na lotnisku, drżałam na myśl o sprawdzaniu konta bankowego. Okoliczności zewnętrzne zmusiły mnie do tego, by w końcu wyjawić moje sekrety i stanąć twarzą w twarz z paraliżującym mnie lwem. Przez blisko 3 miesiące naprawdę miałam się wewnętrznie słabo. Przyjaciółka nagrała mi w podcaściku „nie sądziłam, że Ty możesz się tak rozsypać.” Tak, byłam w rozsypce. Było mi bardzo trudno przyznać się do błędów. Jeszcze trudniej poprosić o pomoc. Ostatecznie jednak sprawy ze wsparciem Bliskich zostały rozwiązane. 

Opowiadam Ci o tym, ponieważ wszystkie te sytuacje wcześniej stworzyłam w swojej wyobraźni. Żyłam latami pielęgnując te destrukcyjne myśli. Karmiłam swój lęk. Szambo więc w końcu wybiło.

Poskładałam się z powrotem

Czasem ochoczo, a czasem pod przymusem, ale dzień po dniu dbałam o swój mental. Bardzo dużo pisałam, afirmowałam, wykonywałam ćwiczenia regulujące układ nerwowy, robiłam EFT i wiele innych praktyk, by przywrócić sobie chwilowo utraconą wiarę, że wszystko ułoży się najlepiej.

Dostałam lekcję tego, by nauczyć się odpuszczać, by skapitulować, by uznać tę część siebie, która nie musi wszystkiego sama. A ostatecznie, by przestać patrzeć na siebie jak na ofiarę w kwestiach finansów.

Napracowałam się w to lato. Pomiędzy momentami słabości, trenowałam umysł na wszystkich frontach. Opłaciło się.

Wrzesień rozpoczęłam pracowicie od projektów, które przyszły do mnie same. Nawiązałam świetną stałą współpracę. Podpisujemy umowę na wielkie zlecenie. Poczułam grunt, bezpieczeństwo i wielką ekscytację!

Ten ciąg zdarzeń bardzo wyraźnie udowodnił mi, że wszystko jest w moim wnętrzu, moje myśli wielką mają moc twórczą – trzeba naprawdę posługiwać się nimi z wielką rozwagą. Stan totalnej słabości był mi potrzeby, by wstać i uwierzyć w siebie na nowo. Dlatego Jestem, melduję się co piątek w Twojej skrzynce. Ach, no i umówiłam się z moją Duszą, że już kończymy z tym polem bitwy, już wystarczy, wchodzimy w fazę zabawy. 

Jestem ciekawa Twoich przemyśleń. Możesz podzielić się nimi ze mną odpowiadając na ten list.

DO NOTESU

Przygotowałam dla nas serię 5 ćwiczeń związanych z rozpisaniem swojej nowej tożsamości. W październiku wyślę do Ciebie 5 listów, w których znajdziesz kolejne ćwiczenia. Polecam wszystko zapisywać w notesie, by w kolejnym tygodniu móc sięgać do swoich notatek.

Ćw. 1. 

Wiem, jak trudno jest głośno przyznać się do tego, czego już w swoimi życiu nie chcemy. Żyjemy w pewnych utartych schematach, powtarzamy nawyki, reagujemy wciąż i wciąż w podobny sposób. Często wydaje nam się, że tak już jest, że to norma, standard i nic nie można ulepszyć. Powtarzamy „to niemożliwe”. Zacznijmy więc październikowe wyzwanie od uważności na to, czego nie chcemy już więcej doświadczać, czuć, przeżywać, słyszeć, myśleć, ubierać, jeść, robić, praktykować. Wnioski zapisuj w notesie, żeby nie umknęły. Dla równowagi – gdy zanotujesz jakiś punkt, zapisz jego odwrotność – „jak chcę by było”.

Podziel się swoimi przemyśleniami
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze
Jeśli moje teksty wnoszą do Twojego życia wartość, możesz wymienić się energią przez Suppi.pl. Dziękuję!

Nie wierz mi na słowo - sprawdź sama, czy
pisanie rozwojowe działa

5-dniowy eksperyment - "a co Ci szkodzi?"
5 ćwiczeń, które wykonasz w 10 minut i doświadczysz na własnej skórze tego,
czy pisanie jest dla Ciebie
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x