Królowa nie jest jedna. I jak wypisać siebie w tej energii – proszę bardzo

Tydzień temu pisałam o mocy od-wiązania się od przekonania, że prawda, szczęście i miłość jest na zewnątrz nas na rzecz przy-wiązania się bardziej do siebie. Uskuteczniam taką postawę w ostatnim czasie bardzo mocno, nic więc dziwnego, że na kontynuację tematu wybrałam energię Królowej.

Jednak nie poszło tak łatwo. Na temat dzisiejszego listu czekałam przez cały tydzień. W niedzielny poranek otworzyłam kalendarz, wzięłam do dłoni moje złote pióro z różowym atramentem i pojawiła się ona. KRÓLOWA. Zaczęłam bez zastanowienia opisywać moje życie jako bajkę o szczęśliwej Królowej, która buduje królestwo miłości i harmonii, czuje swoją sprawczość, robi to, co kocha, a jej rozkazy spełniane są natychmiastowo… itd. Nie ograniczałam swojej wyobraźni. Bawiłam się słowami i z każdym kolejnym zdaniem czułam jak ogarnia mnie coraz większa przyjemność. Poczułam, że o tym właśnie mam napisać. (Matę z kolcami z dobrostanu musi zastąpić olejek z drobinkami złota.)

Przypomniały mi się te wszystkie filmiki po koncercie Beyonce z opisami „Królowa jest tylko jedna” pisane przez inne Kobiety. Myślę, że sama mogłabym się pokusić o podobny komentarz jeszcze jakiś czas temu. Ale nie dziś. Dzisiaj patrzę na Królową z innego poziomu.

Dzisiaj widzę, że jest to energia dostępna dla każdej Kobiety, w każdym czasie i w każdym wieku, o ile sobie na nią pozwoli

Nie jest ona zależna od wyglądu, stanu konta, poziomu sukcesu. Jest to stan wewnętrzny, który owszem może przejawiać się bardzo wyraźnie na zewnątrz, ale nie musi. Bo tak jak jesteśmy różne i wyjątkowe, tak różna i wyjątkowa może być w nas energia Królowej.

Może Królowa w Tobie kocha dresy z Adidasa i włosy upięte w koczka, uwielbia swoją naturalną urodę i nie ma potrzeby się malować. Sprawia jej frajdę gotowanie dla swojej rodziny i gry planszowe wieczorami.

A może woli obcisłą kieckę, szpilki, co rano starannie robi makijaż, układa włosy i planuje, gdzie wieczorem zje kolację z przyjaciółkami, a co piątek tańczy wystrojona do latino.

Lub jest hybrydą wielu wersji siebie przenikających się wzajemnie i przejawiających w zależności od okoliczności.

Grunt to rozpoznać, co wpływa na to, że czujesz się po królewsku

W dzisiejszym journalingu zapraszam Cię do napisania historii Królowej po to, byś mogła rozpoznać w sobie tę energię, nazwać ją, zobaczyć jak to jest u Ciebie „być w tym stanie”. Dzięki temu będziesz miała do niej większy i szybszy dostęp. W każdej chwili będziesz mogła sobie przypomnieć to, co zapisałaś i wczuć się w swoją wewnętrzną Królową.

Pamiętaj o tym, by zindywidualizować ten obraz. By sprawdzać, czy to naprawdę  jest o Tobie, czy naprawdę Ty tego chcesz. Łatwo tutaj poddać się manipulacji ogólnie przyjętych kanonów piękna, zachowania, sztucznych norm poczucia spełnienia. To Ty wybierasz Królową w sobie, wybierz więc najlepiej dla siebie. Nie ma jednej definicji, nie ma zespołu cech, które trzeba spełnić.

Może kojarzysz takie rolki z sm, w których kobieta pokazuje, że ma np. 40 lat i może wyglądać tak – tutaj pokazana jest w jakimś zwykłym outficie, jeansach, butach sportowych, po czym pojawia się napis, że woli wyglądać tak i tutaj wjeżdża zazwyczaj elegancka kobieca stylizacja, która może wywoływać efekt wow. I ok, mi też często te nowe outfity się podobają znacznie bardziej.

Nie chciałabym jednak, by takie przekazy wzmacniały w nas przekonania o tym, że jakieś ubrania są gorsze, a inne lepsze, że w jednych wyglądamy jak sierotka Marysia, a w innych jak milion dolarów. Bo Królowa może wszystko. W dresach i potarganych włosach, ale z koroną na głowie.

Dla mnie Królowa to Kobieta pewna siebie i swojej wartości, stanowiąca dla siebie priorytet. To Kobieta, która wybiera najwyższe jakości i wyznacza standardy. A zarazem jest to Kobieta o blasku w oczach i uroku osobistym, zachwycająca i magnetyzująca swoją energią. Widzę ją jako szczęśliwą, spełniającą się, pełną miłości i radości Dziewczynę, flirtującą z życiem. Dojrzałą, ale spontaniczną. Uroczą, ale seksowną. Rozważną optymistkę korzystającą ze swojej kobiecej mądrości i intuicji. Widzę ją też jako czułą mamę, wspaniałą partnerkę, oddaną przyjaciółkę. 

DO NOTESU

Napisz historię Królowej. Przyjemność gwarantowana. Ja pisałam w trzeciej osobie. Potraktuj to jako zabawę, rozmarz się, wizualizuj ten stan, niech to będzie frajda, a nie „zadanie”. Miłego roz-pisania.

Kim jest? Jak wygląda? Co czuje? Czym się zajmuje? Jak buduje swoje Królestwo? Jakie wartości wyznaje? Jakie ma nawyki? Jak podejmuje decyzje? Jakimi ludźmi się otacza? Jakie ma standardy? Co lubi, a czego nie? Jak widzą Ją inni?

Podziel się swoimi przemyśleniami
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze
Jeśli moje teksty wnoszą do Twojego życia wartość, możesz wymienić się energią przez Suppi.pl. Dziękuję!

Nie wierz mi na słowo - sprawdź sama, czy
pisanie rozwojowe działa

5-dniowy eksperyment - "a co Ci szkodzi?"
5 ćwiczeń, które wykonasz w 10 minut i doświadczysz na własnej skórze tego,
czy pisanie jest dla Ciebie
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x