Kiedy brak Ci dyscypliny do wczesnego wstawania, zastosuj te 3 rady

Kojarzysz taką reklamę snickersa, w której bohater przed zjedzeniem batonika zachowuje się w jakiś dziwny sposób?

Tak właśnie zachowuję się ja, gdy nie odhaczę porannych rytuałów.

Jestem rozdrażniona i zmęczona.

A moje nastawienie do dalszej części dnia pozostaje wiele do życzenia.

Do tego oczywiście dochodzą wyrzuty o lenistwo.

I wiesz, mogłabym rozprawiać tutaj o odpuszczaniu sobie, o przymrużeniem oka, o tym, że leniuchowanie też jest fajne… I to wszystko byłaby prawda.

Jednak gdy moim wyborem wcale nie kieruje dbanie o siebie, a chwilowe wygodnictwo, to nie wróży dobrze.

Chodzi w tym wszystkim o pełną czułości dyscyplinę.

Której ja nigdy nie miałam. Do niczego.

No i tłumaczyłam swoje decyzje przed sobą, że nie chcę się do niczego zmuszać.

Bo wiadomo – wszystko mogę, nic nie muszę.

Jednak wiesz, prawda jest taka, przynajmniej moja prawda, że czasem trzeba się trochę do czegoś zmusić.

Umysł lubi wygodę, komfort, ale lubi też snuć piękne wizje na temat przyszłości, a żeby te wizje zrealizować, trzeba często gęsto wygodę i komfort odłożyć na drugi plan.

I bynajmniej nie po to, żeby się torturować, ale po to, by okazać sobie tę czułość, tę bliskość, tę Miłość.

Bo jednak okres niewygody jest przejściowy.

Mnie codzienne poranne rytuały trzymają w pionie.

Sprawiają, że pracuje mi się lepiej, że jestem dobrze zorganizowana, że jestem efektywna i naprawdę naprawdę mam z tego wszystkiego przyjemną lekkość.

Jeśli chodzi Ci po głowie poranne wstawanie, ale jeszcze masz wątpliwości albo szukasz w sobie motywacji, to mam dla Ciebie 3 rady.

Po pierwsze nie wstawaj dla samego wstawania, to niczego w Twoim życiu nie zmieni.

Po drugie znajdź w tym większy, głębszy cel. Niech to będzie coś naprawdę ważnego.

Po trzecie nieustannie obie powtarzaj, że robisz to dla siebie, bo Ty jesteś ważna.

Bo pierwszy dzień wczesnego wstawania jest bardzo prosty, pełen ekscytacji jak to będzie, ale 10 kolejnych bywa walką pomiędzy psem z głową w dół a ciepłą kołdrą.

A walka nikomu nie służy…

Podziel się swoimi przemyśleniami
Jeśli moje teksty wnoszą do Twojego życia wartość, możesz wymienić się energią przez Suppi.pl. Dziękuję!

Nie wierz mi na słowo - sprawdź sama, czy
pisanie rozwojowe działa

5-dniowy eksperyment - "a co Ci szkodzi?"
5 ćwiczeń, które wykonasz w 10 minut i doświadczysz na własnej skórze tego,
czy pisanie jest dla Ciebie