No i mamy grudzień. Choć rozpoczęłam go z przeziębieniem, to lubię energię tego miesiąca. Rozpoczyna się mikołajkami, szukaniem nowego kalendarza, snuciem planów… Jak Ty zaczęłaś?
Byłam w tym tygodniu zajęta tworzeniem strony dla mojej Klientki zajmującej się jogą. Jednak nie jest instruktorką prowadzącą zajęcia, a edukatorką. Umówiłyśmy się na prace już w lipcu, ale przez tych kilka kolejnych miesięcy opór do działania zarówno u mnie jak i u Niej zablokował nas zupełnie. Wspomniała mi kiedyś, że ciąży nad tą jej stroną fatum. No cóż… Rozwikłałam zagadkę. Fatum było związane z tym, że wcześniejsi programiści nie mogli Jej zrozumieć, nie czuli przekazu, intencji i takiego poetyckiego stylu bycia. Ja również poczułam tę energię i nie mogłam się przez nią przebić.
Dotychczas wstrzeliwałam się w marzenie o stronach moich Klientek właściwie za pierwszym razem. A przy tym projekcie na początku nie widziałam nic, a potem to, co widziałam nie było trafione. Co się okazało? Obie jesteśmy projektorkami – wizjonerkami. I co następuje – gdy mam pełną swobodę tworzenia, wychodzi mi to doskonale. Gdy jednak ta swoboda jest mi zabrana, tworzy się we mnie opór.
Znalazłam jednak idealne rozwiązanie – odpuściłam. Powiedziałam szczerze, jak to czuję, jak widzę tę sytuację i pozwoliłam, by moje umiejętności stały się narzędziem w zrealizowaniu wizji mojej Klientki, co ją bardzo ucieszyło, a mnie rozluźniło i dało przestrzeń do kreowania. Realizacja projektu od razu nabrała tempa.
Zadbałam o siebie. Uszanowałam swoje potrzeby i to, kim Jestem. Bez wiedzy, którą dało mi Human Design byłoby mi znacznie trudniej to zrozumieć.
Podsumowując miniony rok przede wszystkim zwracam swoją uwagę ku temu, KIM BYŁAM i co w związku z tym zamanifestowało się w moim życiu. Oraz KIM MUSZĘ SIĘ STAĆ, by zamanifestować obecne pragnienia.
Dr Hawkins w książce „Sukces jest dla Ciebie” (bardzo polecam) pisze, że to, kim jesteś jest fundamentem, na bazie którego dokonujesz wyborów. Śnieżna kula nie zaczyna się toczyć, gdy podejmujesz jakieś działanie, wywołujące konsekwencje, ale znacznie wcześniej.
KIM WIĘC JESTEŚ? Poza tym, że Istotą Pełną Światła, to również zbiorem przekonań, schematów myślenia, założeń o sobie i świecie. Te o sobie mają według mnie największy wpływ.
Parę dni temu Przyjaciółka zapytała mnie, co zrobiłam, że mój Partner jest we mnie tak zakochany po blisko 15 latach razem. ZMIENIAŁAM SIEBIE. Afirmowałam tylko swoje poczucie własnej wartości. Nieustannie podwyższałam standardy tego, co o sobie myślę. Codziennie pisałam o tym, kim jestem, jaka jestem, jak odpowiada na mnie świat zewnętrzny.
ROBIŁAM NAJLEPSZY UŻYTEK ZE SŁOWA
Ostatnio moją uwagę zwrócił post pewnej Dziewczyny o tym, że powinniśmy być sobą, nie zmieniać się i w tym jest największe dobro.
Co jednak oznacza bycie sobą? Czy teraz czujesz się prawdziwą sobą? Czy ta, która nie wierzy w swoje możliwości, umniejsza swoją wartość, żyje w niezadowoleniu, jest Tobą?
Czy przeciwnie – CZUŁABYŚ SIĘ BARDZIEJ SOBĄ W INNEJ RZECZYWISTOŚCI? Tej stworzonej świadomie, na Twoich zasadach, w której realizowałabyś swoje pragnienia i potencjały? Dla mnie więc BYĆ SOBĄ oznacza ZMIANĘ.
Chwyć więc za swoją różdżkę i wyczaruj nią taką siebie, jaką chcesz być.
Najpierw jednak zainstaluj 2 filtry: pierwszy – w umyśle, by przyjmował i przetwarzał tylko najwyższe myśli, drugi – w sercu, by prowadziło Cię tam, gdzie naprawdę chcesz być.
I zrób ćwiczenie, które dla Ciebie na dziś przygotowałam. Wpisuje się w ten temat idealnie.
„Siedzę i nic nie robię”
Spotykam się często z obawą, że pisanie to strata czasu, „siedzę i nic nie robię”. Takie myśli pojawiają się u Kobiet, które nie wierzą w skuteczność pisania. Nie wierzą, że jest to ceniona forma autoterapii. Nie wierzą, że może im pomóc. Nie wierzą w moc zapisanego słowa jednocześnie powtarzając slogan „myśli kreują rzeczywistość” i skacząc na Instagramie z profilu na profil dotyczący manifestacji. Ta jest dziś królową social mediów. Czym jest jednak manifestacja? Przejawem naszych najczęstszych myśli i przekonań zaprogramowanych w podświadomości = SŁÓW. Możesz je zmieniać za pomocą hipnozy, medytacji theta healing, afirmowania i innych.
A możesz je zmieniać za pomocą odręcznego pisania. Jak? Poprzez np. pytania kwantowe, pisząc powtórzenia nowego przekonania, opisując siebie w najlepszym świetle lub wykonując takie ćwiczenie jak poniżej.
Pamiętaj – „Harry Potter nigdy nie odkłada różdżki” – różdżką w rękach Kobiety są jej słowa i energia, jaką niosą.
DO NOTESU
Napisz na kartce / w notesie zdanie: JESTEM TĄ KOBIETĄ, KTÓRA i pod spodem w podpunktach wypisz wszystkie skojarzenia. Ja wykonuję to ćwiczenie pisząc te najlepsze rzeczy + te, które chcę w swoim życiu zobaczyć. Poprosiłam o wykonanie tego ćwiczenia 3 Kobiety w wieku 33, 38 i 57 lat. Oto Ich recenzje:
„Dziękuję za propozycję ćwiczenia !! Zdecydowanie łatwiej mi przychodzi teraz wizualizacja mojego idealnego życia po dwóch dniach zrobiłam je ponownie i przyszło mi to z dużo większą łatwością!”
„Ćwiczenie, w którym opisałam jaką jestem kobietą, pokazało mi kilka warstw. Zarówno świadomych, jak nie. W zależności od nastroju widziałam siebie jako silną i niezależną lub słabą i zależną. Codzienne pisanie wzmocniło we mnie pozytywny obraz samej siebie.”
„Gdy zaczęłam wypisywać jaką kobietą Jestem…najpierw pojawił się lekki opór, ale po chwili samo, z łatwością wylewało się na papier wszystko to czego pragnę, o czym marzę …moje wewnętrzne Ja chciało się w ten sposób urzeczywistnić… Na pewno będę kontynuować tą praktykę, dziękuję”

