Do dzisiejszego tematu zainspirował mnie post mojej Klientki – Natalii. Przeżyłam dzięki niemu drugi raz w ostatnich tygodniach i w ogóle w życiu uczucie „odtajania”. Ale nie wróciłam wówczas z mrozu… Było to dziwne, a zarazem bardzo przyjemne uczucie, jakby każdy fragment mojego ciała opuszczało napięcie. Pozwoliłam sobie w tym trwać aż do momentu, gdy uczucie zniknęło. Za pierwszym razem pisałam w notesie, a za drugim jadłam obiad. Nie zadziało się to w czasie masażu, kąpieli, medytacji… A w obu sytuacjach wystarczyła jedna myśl. Jaka? W tej pierwszej „Jestem Kobietą, która ma wszystko, co chce”. W drugiej powtórzyłam w myślach zdanie „Rozluźnienie to mój naturalny stan.” To wystarczyło. Potęga jednej myśli wprawiła mnie w stan błogości, rozpływania się w danej chwili, poczucie odpuszczenia.
Przesłaniem dzisiejszego listu jest zainspirowanie Ciebie do odkrycia i uwolnienia przyczyn tego, że Twoje ciało napina się w określonych sytuacjach lub nawet jest napięte przez cały czas. W mojej opinii usunięcie przyczyny sprawi, że nie będziesz potrzebowała wprawiać się w stan relaksu w jakiś specjalny sposób. Uwolni to Twoje ciało od obowiązku pokazywania Ci, co było lub jest nie tak jakbyś tego pragnęła tak w głębi, w sercu.
Co powoduje napięcie w ciele?
1. Stare emocje zapisane w ciele, które nie zostały uwolnione. Dają o sobie znać w konkretnych sytuacjach – jakich?
2. Nie załatwione sprawy z przeszłości, które odkładasz, których unikasz licząc, że się same rozwiążą, gdy odwrócisz głowę.
3. Boisz się. Czujesz lęk zamiast spokoju. Co jest prawdziwsze?
4. Masz poczucie, że nie żyjesz swoim życiem, że nie realizujesz swojego potencjału, nie idziesz za głosem serca.
5. Zaciskasz zęby i chodzisz do pracy, która nie daje Ci poczucia spełnienia.
6. Kontrolujesz cały świat wokół, zapominając, że jedyną kontrolę sprawujesz nad swoimi myślami.
7. Twoja przyszłość jest niepewna. Nie czujesz stabilizacji, bezpieczeństwa.
8. Tęsknisz do czegoś, czego nie masz, a tak bardzo tego pragniesz.
9. Nie czujesz się sprawcza, zadomowiłaś się w roli ofiary. I tak trwasz, choć wcale nie jest Ci miło.
10. Obwiniasz się o błędy z przeszłości.
11. Niepewność. Nie chcesz być w tym miejscu, ale nie wiesz, jak ruszyć dalej. Brak wiedzy Cię paraliżuje.
12. Czujesz, że dajesz ciągle i za dużo.
13. Jesteś emocjonalnie uzależniona od kogoś, co sprawia, że nie potrafisz wykonać żadnego ruchu, który wpływałby negatywnie na tę osobę, choć na Ciebie pozytywnie.
14. Zamiast dostrzegać możliwości, widzisz problemy.
15. Nie masz pieniędzy, a nawet, gdy je masz boisz się, co będzie, gdy ich zabraknie.
16. Nie mówisz, co myślisz, nie czujesz tego, co przychodzi, nie robisz tego, co naprawdę chcesz.
17. Jesteś ciągle gotowa do walki, gotowa na odpieranie ataku.
Moja Siostra podzieliła się ze mną kilka dni temu tym, jak ćwiczy rozpuszczanie negatywnych myśli, lęków, wybijających przekonań:
Gdy pojawia się w Niej niesłużąca myśl, zamiast oporować, odwracać uwagę, biczować się „czemu znów to czuję”, pozwala na to, by ta myśl w Niej wybrzmiała. „Ok, widzę Cię, jesteś, ale nie jesteś mi już potrzebna”. Nie ucieka od lwa, ale stawia mu czoła, a lew sam się wycofuje. Mądre. Potestuj.
Bądź tą kobietą, która budzi się co rano zrelaksowana, spokojna i ciekawa tego, co przyniesie dzień.
DO NOTESU
Ćwiczenie pisemne na dziś, jak się pewnie domyślasz, będzie dotyczyło rozluźnienia. Zapraszam Cię dziś do odkrycia, co sprawia, że nie jesteś w tym naturalnym stanie.
Pobaw się w naukowca, który przygląda Ci się pod mikroskopem. Nie ocenia, nie krytykuje, po prostu bada i zapisuje swoje obserwacje.
1. Jakie niezałatwione sprawy z przeszłości mnie spinają?
2. Jakich trudnych chwil nie opłakałam, w jakich nie pozwoliłam wybrzmieć mojej złości?
3. Jakie rzeczy sobie wypominam uważając, że zrobione inaczej dałyby mi dziś lepsze rezultaty?
4. Jakich emocji nie wyrażam, gdy do mnie napływają?
5. Jakie słowa, choć cisną mi się do gardła, przemilczam?
6. A jakie słowa chciałam wypowiedzieć kiedyś w przeszłości i do tej pory kotłuje w sobie, co mogłam powiedzieć, ale tego nie zrobiłam?
Od tego zacznij. Zapisz to. Zobacz. Uwolnij. Napisz te historie na nowo. Zamknij sprawy tak, by pasowały do Twojej idealnej wersji wydarzeń. I poczuj jak w Twoim ciele rozpuszczają się napięcia.

